Następna wiadomość
Referendum w sprawie reformy emerytalnej

Zbierali podpisy pod wnioskiem o referendum

Data dodania: 2012-02-20


Do złożenia podpisu pod wnioskiem o referendum zapraszał także poseł Tadeusz Tomaszewski   W całej Polsce trwa akcja zbierania podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie ewentualnego podniesienia wieku emerytalnego.

Zbieranie podpisów rozpoczął Sojusz Lewicy Demokratycznej wraz z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych, w akcję włączyły się również gnieźnieńskie związki zawodowe, m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Związek Zawodowy Pracowników Komunikacji Miejskiej.

Do planowanego referendum podane są dwa pytania (na które można odpowiedzieć  "TAK" lub "NIE)":

  1. Czy wyraża Pani/Pan zgodę na wydłużenie wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę do 67 lat dla kobiet i mężczyzn?
  2. Czy wyraża Pani/Pan zgodę na to, aby kobieta po przepracowaniu 35 lat, a mężczyzna po przepracowaniu 40 lat mieli prawo do emerytury?

W sobotę, 18 lutego br., mieszkańcy Gniezna mogli złożyć swój podpis na stoisku SLD, które stanęło w Pasażu Jagiellońskim na os. Jagiellońskim w Gnieźnie. Tego dnia do poparcia referendum namawiał m.in. poseł Tadeusz Tomaszewski. "Solidarność zebrała 1 mln 400 tys. podpisów, my zamierzamy zebrać około 500 tys., da to sumę prawie 2 mln podpisów - mówi poseł. - Premier też powiedział, że będzie prowadził dialog z tymi grupami, które właśnie w ten sposób jakby uczestniczą w tym wydarzeniu. Moim zdaniem powinno być więcej czasu na tę rozmowę; premier chce bardzo szybko to przeprowadzić i przegłosować. Zobaczymy czy mu się to uda, ale ważne jest że podjął ten dialog i go prowadzi, a my natomiast prowadzimy rozmowy na ulicy".

Akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum ma potrwać do 12 marca. Oprócz akcji organizowanych w miejscach publicznych, podpisy można składać m.in. w biurze poselskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Gnieźnie.

Rada Ministrów skierowała projekt nowelizacji Ustawy o wieku emerytalnym; rozpoczęły się konsultacje. Sojusz Lewicy Demokratycznej wspólnie z partnerami społecznymi postanowił zbierać podpisy pod przeprowadzeniem referendum w sprawie wieku emerytalnego. Chcielibyśmy, aby obywatele odpowiedzieli na dwa pytania. Po pierwsze: "czy jest Pan/Pani za przedłużeniem wieku emerytalnego do 67. roku?"; i po drugie: "czy jesteście Państwo za stworzeniem możliwości prawnej przejścia na emeryturę po czterdziestu latach składkowych dla mężczyzn i trzydziestu pięciu latach składkowych dla kobiet?". Czyli byłyby dwa kryteria: wiek biologiczny i okres zbierania składki. To jest bardzo istotne, dlatego że premier w czasie spotkania z klubem poselskim SLD używał argumentu dotyczącego stanu finansów publicznych, zwłaszcza Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ci, którzy składają i przekazują składki przez 40, 35 lat, zapracowali na siebie i na innych. Więc jest to jakby pewnego rodzaju promocja do zachęcania, żeby przez całe życie odkładać na składkę, na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Drugi argument, którego premier używał, to demografia; i tutaj trudno się nie zgodzić, bo jednak rzeczywiście statystyki są alarmujące; w 2040 roku może być tak, że będzie dwóch pracujących na dwóch biorących świadczenia. Trzecia podnoszona kwestia mówiła o tym jaka jest tendencja ogólnoeuropejska; i tu też trudno się zgodzić, niemniej jednak my, jako Polacy, żyjemy krócej niż inne narody europejskie bardziej rozwinięte. (...) Dzisiaj te obawy, dotyczące propozycji rządu, są również obawami bieżącymi. Mianowicie w ubiegłym roku o 6% wzrosło bezrobocie wśród osób po 50. roku życia. A więc ci, którzy mają przejść na to świadczenie, nie mają pracy i są wypychani na bezrobocie. Ludzie się boją, że jeśli się podniesie ten wiek to będzie większa grupa osób przed 67. rokiem życia, która nie będzie miała pracy. Ostatnia kwestia, również dla nas bardzo ważna, to są tzw. umowy śmieciowe. Ludzie młodzi, którzy pracują, nie dowierzają rządzącym, że w przyszłości będą mieli tę emeryturę. Premier w czasie debaty nieoficjalnie powiedział, że jego córka mu tez nie dowierza i woli odkładać już teraz(...), niż czekać 40 - 50 lat, aż otrzyma od państwa tę emeryturę. System publiczny powinien zachęcać zarówno pracodawców jak i pracowników do odkładania na swoją przyszłość. I na koniec ważna sprawa- wysokość tych świadczeń. Rząd informuje, że jeśli kobiety będą pracować do 67. roku życia, to będą miały o 50%-60% wyższą emeryturę. Statystycznie to się zgadza, ale na dzisiaj. Natomiast wysokość tej emerytury będzie taka, jaki będzie stan finansów państwa w danym czasie. Pokazało to już życie na przełomie tych lat, dlatego że ten system nie jest systemem kapitałowym. To jest tak, że tego samego dnia, miesiąca ludzie wpłacają i inni pobierają te świadczenia. System kapitałowy został właściwie okrojony, bo rząd część tych składek odkładanych na OFE zabrał ponownie do budżetu państwa, który jest też jednak uzależniony od stanu gospodarki.
Dlatego też w miejscach publicznych zbieramy te podpisy. Z drugiej strony to też jest taka fajna szansa do rozmowy, konsultacji co ludzie na ten temat myślą. Mamy też świadomość tego, że przecież to większość parlamentarna zdecyduje, czy będzie w ogóle referendum, a nie ilość zebranych podpisów. Ale myślę, że skoro solidarność zebrała 1 mln 400 tys. podpisów, a my zamierzamy zebrać około 500 tys., da to sumę prawie 2 mln podpisów. Premier też powiedział, że liczy się z tym i będzie też prowadził dialog z tymi grupami, które właśnie w ten sposób jakby uczestniczą. Moim zdaniem powinno być więcej czasu na tę rozmowę; premier chce bardzo szybko to przeprowadzić i przegłosować. Zobaczymy czy mu się to uda, ale ważne jest że podjął ten dialog i go prowadzi, a my to prowadzimy na ulicy.
Jak przebiega zbieranie podpisów dzisiaj w Gnieźnie?
Dzisiaj, w sobotę, można powiedzieć, że jest życzliwa atmosfera. Trzeba też zauważyć, że takie większe zatroskanie jednak jest po stronie ludzi starszych, albo tych którzy są przed tym świadczeniem; oni mają te lęki większe. Ludzie młodzi podchodzą do tej sprawy inaczej, mówiąc że to jeszcze ich nie dotyczy, więc z ich strony jest jakby mniejsze zainteresowanie. Ludzie oczekują też informacji, dotyczących obecnych świadczeń; kwestii waloryzacji kwotowej - dla wszystkich równo, która też wzbudza pewne wątpliwości, bo wszyscy którzy mają świadczenia powyżej 1 500 zł na tym stracili. Prezydent skierował projekt tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, zobaczymy czy państwo nie będzie musiało dokładać. (...) Poruszane są też sprawy lokalne, jest to doskonała okazja aby o tych problemach porozmawiać.
Zbieramy podpisy w tych miejscach, gdzie się ludzie pojawiają, ale też i poprzez organizacje społeczne, Związek Nauczycielstwa Polskiego, związki zawodowe. w tej chwili zebraliśmy około 1,5 tys. podpisów. Będziemy je zbierać do 10-12 marca. Mo

  Poleć



Obecna strona: 1