Następna wiadomość
Skomplikowany proces prywatyzacji PPZ w...

SLD neguje pomysł likwidacji spółdzielni mieszkaniowych

Data dodania: 2013-01-10


       Kontrowersyjny projekt ustawy mającej na celu likwidację spółdzielni mieszkaniowych został dzisiaj omówiony na konferencji prasowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zdzisław Kujawa oraz poseł Tadeusz Tomaszewski negatywnie odnoszą się do tego pomysłu.

       Od kilku tygodni media szeroko rozpisują się o projekcie ustawy, która ma doprowadzić do likwidacji spółdzielni mieszkaniowych. Na dzisiejszej konferencji prasowej Sojusz Lewicy Demokratycznej ustosunkował się do tego projektu. Myślę, że taki jest podtekst, taki jest zamysł pani Staroń, żeby doprowadzić do upadku spółdzielni mieszkaniowych - mówi Zdzisław Kujawa, prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, przewodniczący Rady Powiatu Gnieźnieńskiego.

Generalnie ten projekt, który został przygotowany i te przepisy sprzeczne wzajemnie do tego doprowadzają, dlatego że pomimo że pani Staroń cały czas podkreśla, że robi to z myślą o mieszkańcach, a tych wrogów widzi wśród zarządów i rad nadzorczych to generalnie zapisy, które pojawiły się w tym projekcie do tego prowadzą. Skoro ma powstać wspólnota mieszkaniowa, w momencie w którym wyodrębnia się jeden lokal i następuje podział całego majątku na poszczególne nieruchomości, to wówczas spółdzielnia nie ma racji bytu i a już kuriozalny zapis, który mówi, że spółdzielnia musi wypłacić wszystkim członkom udziały, to jest po prostu coś niespotykanego. Jest to zaprzeczenie idei spółdzielczości, jest to niezgodne z zasadami spółdzielczymi, które zostały przyjęte w Menchesterze, w Międzynarodowej Organizacji Spółdzielczej, także tutaj są łamane wszelkie zasady polskie i Unii Europejskiej.

Oczywiście pani Staroń to bagatelizuje, mówi że robi to z myślą o spółdzielcach, ale myślę, że tutaj przy okazji zrobi to, że wyleje całe dziecko z kąpielą dlatego, że te zapisy, które sankcjonują również chociażby to, że wówczas członek spółdzielni dopiero po okresie 6-ciu m-cy kiedy nie płaci czynszu można egzekwować, to spowoduje, że tak na prawdę te wspólnoty będą miały zaległości, bo skoro nie wolno żadnej sankcji, nie wolno występować do sądu przed upływem 6-ciu m-cy to spowoduje to, że ci mieszkańcy, którzy płacą na bieżąco, będą musieli płacić za tych, którzy mają długi. Spółdzielnia na dobrą sprawę nie będzie miała żadnego majątku, żadnych rezerw.

Wówczas mieszkańcy będą musieli zbierać dodatkowe środki dla tych, którzy nie płacą. Nie wspominając o ustawie o odpadach, tzw. ustawa śmieciowa, która nakazuje spółdzielniom mieszkaniowym robić samo-ewidencję, odprowadzać wszystkie środki do miasta i tylko w stosunku do spółdzielni będzie miało sankcję do egzekwowania należności. Pytam się z czego spółdzielnia zapłaci, tym podmiotom, skoro nie będzie miała żadnego majątku, kompletnie nic oprócz czynszu, który wpłynie lub nie wpłynie, bo mieszkańcy radzą sobie teraz różnie. Tutaj pani Staroń zapomniała o tym, że spółdzielnie mają zupełnie inną rolę do spełnienia, również jest całą infrastruktura, np. domy kultury, świetlice, place zabaw, parkingi. O tym się nie mówi, ale o tym, że zarządy są niepotrzebne, prezesi są niepotrzebni.

Mówi się, że nie będzie żadnych perturbacji jeżeli chodzi o środki finansowe do budżetu. Będą, dlatego, że jeżeli rzeczywiście padną te spółdzielnie, to wówczas będą masowe zwolnienia w spółdzielniach, czyli dodatkowe bezrobocie, czyli w tym momencie mniejsze wpływy do budżetu z tytułu PIT, CIT i innych środków, które dzisiaj spółdzielnie odprowadzają, bo są normalnymi podmiotami prawnymi. Rząd mówi, że nie do końca te propozycje są dobre, bo mówi że nie do końce to będzie korzystne dla budżetu. Myślę, że dzisiaj kiedy gospodarka dołuje, tworzenie takich perturbacji jeśli chodzi o spółdzielczość mieszkaniową, bo przecież to nie jest mały odcinek, w spółdzielniach mieszkaniowych dzisiaj mieszka prawie kilkanaście milionów ludzi i to będzie dotyczyło tych osób. To są takie te zapisy, które w zasadzie pani poseł bagatelizuje. Mam cały czas nadzieję, że one nie będą podzielone przez innych posłów, dlatego, że z wielu posłów PO, którzy rozsądnie myślą, mam tu na myśli panią poseł Kidawę Błońską, posła Kwiatkowskiego który mówi, że to są pomysły grupy posłów, że to nie są pomysły Platformy i wskazuje, że jest wiele nieprawidłowości, niezgodnych z Konstytucją.

Uważamy, że nie będzie dobrze, na przykładzie spółdzielni gnieźnieńskiej, gdzie zrobiliśmy ankietę, mieszkańcy nie chcą wspólnot mieszkaniowych. W 90% opowiedzieli się za tym, ażeby w takiej formie jaka jest to było. My staramy się dostosowywać. Od 5-ciu lat nie podwyższamy praktycznie stawki eksploatacyjnej, jeżeli już są podwyżki to wynikają z rosnących kosztów utrzymania lub podwyżki energii, gazów itp.             

      Wbrew pozorom, jak na sytuację gospodarczą w Gnieźnie zaległości mieszkańców nie są wysokie. To jest na poziomie ok 6,5%. W liczbach bezwzględnych jak się policzy to na przestrzeni roku to jest ok 3 mln zł. Mamy rezerwy, które przez lata były utrzymywane, np. z wcześniejszych przekształceń mieszkań, które odbywały się w latach wcześniejszych, bo oczywiście ta ustawa, która weszła w 2007 roku i uszczupliła tak naprawdę majątek spółdzielni, czyli tzw. ustawa przekształcania mieszkania za symboliczną złotówkę, która została przez trybunał oceniona za niezgodną z Konstytucją, za którą głosowała Platforma Obywatelska i później jak trybunał orzekł, że jest niezgodna, przygotowała kolejny projekt i wprowadziła ten sam zapis do kolejnej ustawy. Jest to po prostu naigrywanie się z prawa. (...) Mamy tzw. pierwszy fundusz, który wykorzystujemy do płacenia firmom.

Również poseł Tadeusz Tomaszewski ma negatywne zdanie na temat projektu tej ustawy. Uważa, że narusza ona m.in. zasady wewnątrzspółdzielcze.

     Projekt przygotowany przez grup

  Poleć



Obecna strona: 1