Następna wiadomość
Zwycięzcy konkursu Przestrzenie bez barier 2009

Obchody 65 rocznicy wyzwolenia Gniezna

Data dodania: 2010-01-22


/* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;} Takich wątpliwości, dotyczących wkroczenia wojsk rosyjskich do Gniezna przed sześćdziesięciu pięciu laty, nie mieli organizatorzy uroczystości, które dziś w samo południe odbyły się w Parku Kościuszki. Pod pomnikiem ofiar II wojny światowej kwiaty złożyli m.in. zastępca prezydenta Gniezna, Robert Andrzejewski, radni miasta Gniezna, kombatanci oraz przedstawiciele organizacji społecznych.

  
– Corocznie, w tym właśnie dniu i w tym miejscu, pod pomnikiem ofiar II wojny światowej, spotykamy się, aby uczcić pamięć poległych, tych którzy sześćdziesiąt pięć lat temu przyczynili się do wyzwolenia naszego miasta. To właśnie w tym dniu mieszkańcy Gniezna spotykają się, aby minutą ciszy, chwilą zadumy, symboliczną wiązanką kwiatów, uczcić pamięć tych żołnierzy radzieckich, którzy przyczynili się do wyzwolenia miasta. Z szacunkiem, jaki nakazuje nam narodowa kultura, odnieśmy się do pamięci tych, którzy walczyli i zginęli w dobrej wierze, na zawsze pozostali w naszej ziemi
– rozpoczął uroczystość radny Stanisław Dolaciński, jeden z jej organizatorów. Uczestnicy uroczystości
   














Następnie Robert Andrzejewski, zastępca Prezydenta Miasta Gniezna, wygłosił okolicznościowy referat, podkreślając na wstępie, że traktuje możliwość zabrania głosu w takich okolicznościach jako wyróżnienie. Mówił on o niewyobrażalnym okrucieństwie II wojny światowej, o eksterminacji ludności, jakiej dokonywano w obozach koncentracyjnych. Nawiązał również do historii Gniezna, gdzie już krótko po wkroczeniu w 1939 roku, Niemcy rozstrzelali m.in. uczestników powstania wielkopolskiego. Wspomniał o wysiedleniach oraz badaniach medycznych prowadzonych w czasie wojny, które miały prowadzić do znalezienia metody szybkiej i skutecznej sterylizacji wszystkich polskich kobiet. – Chodziło o to, by w krótkim czasie, w ciągu kilku miesięcy, móc wysterylizować kobiety całego narodu. Nie można sobie wyobrazić jakie miałoby to skutki. Niemcy nie zakończyli tych badań, w związku z czym w ogóle możemy się dzisiaj spotkać – mówił Robert Andrzejewski. Robert Andrzejewski, zastępca prezydenta Gniezna
  





 








Przypomniał on również wydarzenia z 21. stycznia 1965 roku. – W godzinach popołudniowych, od strony południa wjechały rosyjskie czołgi. Zaskoczyło to obronę niemiecką. Zaskoczyło mieszkańców. To wcale nie znaczy, że Rosjanie zajmując miasto nie ponieśli strat. Spłonęły przynajmniej dwa czołgi – jeden na podejściu do wiaduktu kolejowego, drugi został zniszczony w rejonie targowiska. Następnego dnia ludzie mogli oglądać spalonych Rosjan, co też czynili. Pojawiły się też osoby ranne wśród cywilów, których dopiero następnego dnia transportowano do szpitala – mówił zastępca prezydenta. Uczestnicy uroczystości
   















Dalej wiceprezydent podkreślił, że dla ludzi mieszkających w Gnieźnie jednoznacznie było to wyzwolenie, skończyła się okupacja. - Można było swobodnie, bez lęku iść ulicą. Można było mówić po polsku. Urzędy, które lada moment powstawały funkcjonowały w oparciu o język polski. Życie wracało do normalności. To, co następowało później to jest zupełnie inna historia. Oczywiście, gdyby odnosić się do dużej polityki, można powiedzieć, ze dar krwi ofiar, setek tysięcy żołnierzy, milionów cywilów, którzy zginęli, niestety nie miał bezpośredniego wpływu na ustalenia kilku panów. Dzisiaj można powiedzieć, że zostaliśmy w trakcie tej jednej wojny przynajmniej dwa razy sprzedani. Raz we wrześniu 1939 roku, kiedy nasi sojusznicy Anglia i Francja nie wywiązały się z umów, co więcej nigdy nie zakładały, że się wywiążą. Drugi raz pod koniec wojny, kiedy trzech wielkich usiadło przy stoliku, a Stany Zjednoczone i Królestwo Brytyjskie, sprzedały nas Związkowi Radzieckiemu. To miało wpływ na wielką politykę, ale Kowalski, Nowak, czy Bartkowiak, z ulicy Chrobrego, Dąbrówki, czy Warszawskiej po prostu chciał żyć i wypędzenie Niemców z miasta dało taką szansę. Dzisiaj możemy marzyć, żebyśmy nie musieli przeżywać tego, co przeżyli nasi dziadkowie i ojcowie. Mieć nadzieję, że pozostanie pamięć. Ale ona nie musi być obarczona nienawiścią do kogokolwiek. Minęło bardzo wiele lat. Uczmy się życia na nowo – zakończył R. Andrzejewski. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele związków kombatanckich



   












Po tym przemówieniu złożono wiązanki pod pomnikiem ofiar II wojny światowej. Stanisław Sajewski ze Społecznego Komitetu Obchodów 65. Rocznicy Wyzwolenia Miasta Gniezna spod Okupacji Hitlerowskiej, podziękował przybyłym za uczestnictwo w uroczystości. Przypomniał również o przypadającej w tym roku sześćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem i zaapelował w imieniu związków kombatanckich o przywrócenie Krzyża Grunwaldzkiego, odznaczenia zniesionego w 1990 roku, którym obok takich miast, jak Warszawa, czy Kraków, uhonorowane zostało Kłecko. Na zakończenie odśpiewano Rotę.

Żródło: informacjelokalne.pl






  Poleć